Dynamiczne zmiany w kwestii przeniesienia w ogromnej mierze handlu z offline do online, skutkują inwestycjami przedsiębiorstw w tym obszarze. Jest to przykład podejścia, że w każdym kryzysie, można upatrywać szansy na rozwój. Przegląd działań przedsiębiorstw w czasach kryzysu z ostatnich 50 lat pokazuje, że firmy, które nie bały się inwestycji w rozwój czy działania marketingowe, zyskiwały w późniejszym czasie znaczną przewagę konkurencyjną.

Sytuacja w jakiej znaleźliśmy się w ostatnim czasie jest bezprecedensowa. Społeczeństwo w szybkim tempie zmuszone było do przestawienia się na funkcjonowania online. Urzędy, szkoły, uczelnie, przychodnie i gabinety lekarskie, a przede wszystkim handel. W sferze e-commerce już od jakiegoś czasu dużo się dzieje (zwłaszcza przy okazji Black Friday czy w okresie świątecznym), jednak dopiero teraz sytuacja wymusiła wzrost zainteresowania zakupami online na tak masową skalę.

Przewrotnie, kryzys dał nam nowe możliwości

Kwarantanna i kryzys związany z pandemią koronawirusa nie są kwestią kolejnego miesiąca czy kilku tygodni, ale jak wynika z prognoz nawet najbliższych dwóch lat. Przyszłe zachowania zakupowe konsumentów, prawdopodobnie będą kształtować się w oparciu o wypracowany w obecnym czasie model zakupowy. Kolejne branże szukają swojego miejsca w sieci, nawet te, które dotychczas najlepiej radziły sobie w tradycyjnym modelu handlu, jak branża spożywcza czy farmaceutyczna a nawet motoryzacyjna! W tej chwili, także większość sieci handlowych i dyskontów stara się dotrzeć do klientów poprzez platformy online. Jest to przykład dostosowania się do panujących warunków i odpowiedź na potrzeby konsumentów. Swoiste dostosuj się lub przepadnij. Sprzedaż online może w tym wypadku nadrobić spadek zysków z tradycyjnych kanałów. 

Nieco gorzej mają się firmy, które operują w obszarze handlu B2B, gdzie dystrybucja jest bardziej złożona z uwagi na zróżnicowane warunki cenowe i ofertowe dla kontrahentów, a także oparta o kontakty bezpośrednie, tzn. przedstawicieli handlowych. Firmy te muszą wykazać się elastycznością i w szybkim tempie przejść proces digitalizacji oraz wypracować nowy model komunikacji z klientami, oparty o kanały online. Istniejące platformy e-commerce, znajdują zastosowanie w sprzedaży B2B, jak i w handlu detalicznym. Są także narzędzia wspierające posprzedażową obsługę klienta. Jak zatem widać po rozwijających się prężnie branżach: e-grocery (spożywcza, największy wzrost)** i e-pharmacy (farmaceutyczna, druga w kolejności wzrostu sprzedaży), twierdzenie, że “mojego biznesu nie da się przenieść do sieci”, nie jest prawdziwe.

Widmo nadchodzącej recesji i niepewna sytuacja finansowa kładzie się cieniem na decyzjach inwestycyjnych, jednak przedsiębiorcy muszą pamiętać o szerszej perspektywie. Można znaleźć przykłady postawienia sklepu internetowego w kilka dni. Pierwszą rzeczą którą muszą zrobić przedsiębiorcy, to wybór platformy na której umieszczą swój sklep online. Oferta jest bogata, niemal każda platforma oferuje podstawową wersję szablonu sklepowego, czyli tzw. minimum konieczne, które można później rozbudować. Wspomnę o czymś z naszego firmowego podwórka, czyli o e-sklepie z oferty Comarch wraz z integracją Comarch ERP Optima oraz tym, co wiele firm uważa za niezbędne w procesie dotarcia do klienta – aplikacją do usprawnienia wysyłek – w tym przypadku AVOCADO Shipping. W tym “zestawie pierwszej pomocy” mamy platformę e-sklepu, system finansowo-księgowy oraz aplikację do wsparcia logistyki. W tej chwili producenci oferują miesięczny okres testowy oraz promocję na zakup oprogramowania

Wzrost sprzedaży w e-commerce

Z perspektywy biznesowej widać więc, że po krótkim zastoju i niepewności, nadszedł czas na adaptację do nowej rzeczywistości. Raport Izby Gospodarki Elektronicznej pokazuje, że najlepszą drogą dla przedsiębiorstw jest skupienie się na handlu w sieci: “38% badanych zrobiło zakupy na czas kwarantanny w sieci. Na kanale online skupiła się niemal połowa badanych w wieku 35-44 lata. Również mieszkańcy mniejszych miast wybrali Internet w celu zaopatrzenia się w środki higieniczne lub detergenty. (…) 55% e-kupujących zrobiło większe zakupy środków czystości, a 48% zadbało o zapasy żywności.”*

Jak czytamy już we wstępie raportu: “Wyniki badania pokazują wyraźnie, że digitalizacja społeczeństwa i biznesu w takich sytuacjach jest kluczowa.”* Pokazuje to wyraźnie, że szansą na przetrwanie dla wielu podmiotów jest przestawienie się na handel w internecie. Czas pokaże, czy prognozy mówiące, że trend przeniesienia wielu branż do sfery online będzie się umacniał oraz jak wielu konsumentów nie wróci już do wcześniejszych przyzwyczajeń zakupowych. 

Wyzwania w dobie koronawirusa 

Nie ulega wątpliwości, że pandemia i kwarantanna tasują i na nowo rozdają karty w branży handlowej. Jeśli myślisz o wystartowaniu lub rozwinięciu swojego biznesu w sieci, to teraz jest dobry moment aby zainwestować i pozostać w grze. Rola e-commerce wzrasta już od dawna, a wszystko wskazuje na to, że jeszcze bardziej zyska na znaczeniu, bowiem zmiana dokonuje się także w społeczeństwie. W czasie pandemii, świadomość zagrożenia koronawirusem jest na tyle motywująca, że decydujemy się pozostać w domu i przenieść swoją aktywność do sieci: praca zdalna, zakupy online, załatwianie spraw administracyjnych. Jeśli sytuacja ta będzie trwała nadal, doprowadzi do wykształcenia pewnych nawyków, zatem mnóstwo czynności kojarzonych dotychczas z aktywnością i obecnością w danym miejscu, pozostanie online. Kryzys i ogólne spowolnienie gospodarki są nieuniknione, jednak będą podmioty, które w ostatecznym rozrachunku na nich zyskają. Najpewniej będą to Ci, którzy podejmą szansę i wbrew ogólnemu trendowi, postawią na rozwój w dobie kryzysu.

źródła:

*Izba Gospodarki Elektronicznej, Raport e-Izby: E-commerce w czasie kryzysu 2020, str.3 i str.22 https://eizba.pl/wp-content/uploads/2020/03/E-commerce-w-czasie-kryzysu-2020.pdf

**Inforgafika https://www.ekomercyjnie.pl/wp-content/uploads/2020/04/afterpay-insights-1.jpeg